wtorek, 7 maja 2024

 Znajduję schronienie w “Żabce”.

Niech “Auchan” oświetla mi drogę.

Poznaję setki nadprzyrodzonych,

pęczniejących seksem pracownic McDonalds i KFC.


Kura pochyla się nad losem piskląt.

Suvy pedzą w pachnącym asfaltem powietrzu.

Jestem sam.

Jestem z wami.

Smakuje mi mięso.

Żal mi zwierząt.

Leczę zęby i cementuję klejem do metalu lewą półkulę z prawą.

Z czasów dzieciństwa Mahlera 

Pamiętam zabijanego osiołka.

Pyszne salami.

Odejdź zwierzę.

Oni piją krew.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Jedz świnkę Kurkę Mówi mama. Jakże jej odmówić. Z dala upust krwi na kaszankę Dodawanie saletry i kolendry do mięsa Na ilustracjach wygląd...